9.02.2012

Początek Przyjaźni. I.

...wprowadził się na to osiedle tydzień temu. Wyszedł na spacer do parku.
Siedział na ławce z słuchawkami w uszach. Przyglądał się osiedlu na którym mieszka.
Siedział na ławce około 30 minut, aż dosiadła się do niego dziewczyna. Szczupła,
średniego wzrostu brunetka z kucykiem, w wieku chłopaka. Zapytała, czy przeprowadził się
tutaj, bo nigdy go nie widziała. On ściągnął słuchawki i zaczęli rozmowę. Chłopak zapytał jak ma na imię, czy nie
oprowadziłaby go po tutejszej okolicy. Dziewczyna odpowiedziała, że z przyjemnością go oprowadzi.
Rozmawiali o tym  gdzie mieszkają, o ludziach, których nie zapomną nigdy. Rozmowa ciągła się tak pzez około
3 godziny, aż nie przerwał im dzwonek telefonu chłopaka. Odebrał i powiedział, że zaraz będzie w domu. Dziewczyna
wiedziała już, że chłopak musi wracac do domu. Pożegnali się i umówili się w tym samym miejscu jutro o tej samej porze
co dzisiaj.
Chłopak wrócił do domu na kolację. Mama zdziwiona czemu tak późno się zjawił. Chłopak musiał wytłumaczyć się dlaczego.
Po kolacji poszedł do swojego pokoju i przygotowywał się do spania. Jednak nie mógł zasnąć, bo myślał o tym, co dzisiaj się zdarzyło.